Historia dosyć mroczna i dramatyczna , jak przystało na nastolatka..kreska całkiem fajna:)
Ja w tym czasie zrobiłam ciasto- nieciasto... nie jestem Magdą G. w kuchni..przynajmniej ostatnio.
Dobrze,że nie jesteśmy chińskimi matkami, nasze dzieci maja trochę więcej luzu, a i my sobie czasem potrafimy odpuścić...."opadnięte ciasto", kurz na półce, czy brudne gary.
W wolnej chwili przeczytajcie książkę Amy Chua " Bojowa pieśń tygrysicy". Ubawicie się świetnie. Polecam wszystkim surowym matkom:)
Dobrej nocy Kochani..na dzisiaj już odpuszczam...

