
Na "górze", na poddaszu domu, gdzie wychowało się kilka
.

pokoleń z naszej rodziny, był buro-zielony pokój, z pękniętym sufitem. Korzystając z kilkudniowego urlopu postanowiliśmy odświeżyć to przytłaczające miejsce i wprowadzić kilka zmian małym kosztem finansowym.
Zwykła płyta pilśniowa laminowana, udająca starą, przecieraną podłogę ;)
Szafa ...
A tutaj postanowiłam wykonać malunek, zamiast tapety, która wpadła mi w oko, ale była dosyć droga.
Malujemy kosze:)
Nowe życie starego okna:)
Trochę romantyzmu..;)

I wejście..zamalowana zielona szyba w drzwiach :)