czwartek, 22 listopada 2012

Home

Moje historia nie zaczęła się tutaj, tylko zupełnie gdzie indziej...mimo że w tym domu mieszkali  moi dziadkowie.
Było mieszkanie dziadka Steli w Rynku, nad obecną Galerią, M4 w bloku z rodzicami i siostrą, internat, akademik w Krakowie.
Potem byłam żoną słynnego pilota z rodziny rajdowej, Jarosława B....był jeszcze jeden dom, ciepły, urządzony ze smakiem, z którego dostaliśmy "eksmisję" z Szymonem...bo tatuś układa sobie życie na nowo.
Ojciec przygarnął nas do siebie. Najpierw było spanie na materacu na podłodze, po 3 latach dopiero "swój pokój", w następnym roku pokój Szymona.
Tak krok po kroku anektuję dom dziadków, przysposabiam go na nowo do mieszkania. Wymieniłam dach, kilka okien, podłogi, cieknące rury...i setki innych rzeczy.  Kupiłam trochę starych mebli, kilka przejęłam w spadku po naszym poprzednim sklepie z antykami. Zniszczoną lamperię pomalowałam po prostu jednego wieczoru na kremowo. Właściwie wszystko powstaje tu "ad hoc"...nie ma wielkiego wypasu, ale da się mieszkać. Pokochałam ten dom. Jest nie tylko wspomnieniem dziecięcych zabaw w "chowanego" z moją kuzynką Yvonne:) , smakiem zupy jarzynowej, gotowanej przez babcię Anielę, napełnił się nowymi aromatami...nowymi ludźmi i zwierzakami..
 Po śmierci babci, a potem mojego taty, zostałam  "gospodynią", zamieszkał ze mną również Gospodarz, o którym Wam kiedyś opowiem:) . 
Każda historia ma więc pozytywne zakończenie.
ten dom jest moją, naszą historią.
Miłego, domowego popołudnia:)

34 komentarze:

  1. Krótka, ale wzruszająca opowieść :)
    Szczęścia życzę :)
    Buźka !

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam Ci powiedzieć,coś co wiem od dawna..i widzę,że Ty również.Dom nie musi być urządzony idealnie w piękne i drogie przedmioty,oczywiście może ale nie musi,ważniejsza jest jego atmosfera,ludzie jacy tam mieszkają,jak do siebie odnoszą się,czy sie kochają,czy chcą w tym domu być razem.Można wydać setki złotych na wyposażenie domu i dom będzie piękny klasyczny ale nie będzie domem.Chyba ważniejsze są przedmioty nawet stare ale kochane,własnoręcznie odnawiane,pieszczone,wspólnie zrobione dekoracje,ramki ze zdjęciami.Widzę często,że liczy się pomysł a nie pieniądze,można zrobic super wnętrza tanim kosztem.Tak jak Ty ostatnio pokazałaś pokój na poddaszu,bajeczka,a są ludzie mając ogromny budżet a nigdy nie stworzą takiej przytulnej oazy jak Ty.Jej...znowu napisałam elaborat:)))Dzisiaj w końcu ja sie odezwę na moim blogu...mam odlotowe przepisy i ciągle brak czasu aby je pokazać:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dom tworzą ludzie, nie meble. To prawda, dziękuję:)

      Usuń
  3. Kasiu przytulam Cię najserdeczniej jak potrafię :) Ot takie to nasze durne życie...Najważniejsze,że się pozbierałaś.Syna masz super,domek uroczy,a z Ciebie bardzo fajna babka !!! Pozdrawiam D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dom, w którym historia się zaczęła.....
    niech trwa dalej w szczęściu,z pamięcią o tych którzy zaczęli ją tworzyć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. I zapomniałam...ależ masz piękne stare książki...zazdroszczę i widzę,że ktoś z domowników czyta ulubioną książkę mojego syna:Metro ileś tam.Słuchałam o tych ksiażkach ,chyba z pół roku:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasieńko, dom masz przepełniony swoim ciepłem i wyczuciem:). Mam za sobą podobną historię i wiem, że trzeba cieszyć się każdym dniem:)
    buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. Zycie na funduje różne niespodzianki...
    głowa do góry , pozytywne myslenie i bedzie dobrze/lepiej
    pozdrawiam
    Ag

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny kochane z blogowego świata, macie w sobie tyle ciepła i życzliwości. Dziękuje Wam z całego serca za to, co napisałyście:)Mam nadzieję, że nie odczytałyście tego, jako ckliwe wynurzenia. Każdy ma swoją historię. Nie ma się co wstydzić:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Życie pisze różne scenariusze...Ale wszystko jest po coś... Każdy prawdopodobnie nosi jakąś historię w sobie,która nie jest szczęśliwa...

    P.S. Kasiu jeśli możesz to jak wstawiasz zdjęcie, kliknij na nie i wybierz bardzo duży rozmiar, będzie nam się lepiej oglądać.

    I czekam na kuchnię w całej odsłonie, te szafki mnie intrygują ;)

    Ściskam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawione:) a kuchnia będzie w całości. Buziaki:)

      Usuń
  10. Kasiu ja sie podpisze pod dziewczynami masz piekny dom w którym miszkaja wspaniali ludzie i to najważniejsze:)ja mieszkam pod Krakowem w drewnianym domku z poddaszem z babcią rodzicami siostra i małżem każdy ma swój kąt i Powerem ci że dookoła mojego domku jest dużo ładniejszych domówi piękniej urządzonych ale pustych nie pod względem nie zamieszkałych ale pustych-bez duszy,od małego pamiętam sąsiadów schodzących sie wieczorami na pogawędki i ciepła herbatkę i do tej pory jest tak samo nie ma dnia żeby któs do nas nie zaglądał:) buziaki dla was:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam kiedyś na herbatkę:)
      Może czas pozwoli i okoliczności, że stworzę tu dom otwarty z perspektywą noclegu dla każdego, kto będzie w pobliżu:)

      Usuń
    2. Kasiu czyżbyś mieszkała niedaleko mnie?:)

      Usuń
    3. Właśnie się nad tym zastanawiam:)

      Usuń
  11. Widzisz Kasiu, nigdy nie wiadomo jakie niespodzianki szykuje dla nas życie...
    Ale masz bardzo przyjemne własne gniazdko:) Byle do przodu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nie ma co oglądać się za siebie. Buziaki:)

      Usuń
  12. Fajnie mieć jakąś historię rodzinną do opowiadania. To zespala rodzinę, mimo czasem bardzo pokręconych przejść.
    Gratuluję wspaniałych aranżacji. Jest pięknie.
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda rodzina ma swoją historię. Dziękuję:)

      Usuń
  13. Jestem z Ciebie taka dumna i z kobiet które są tak silne, że mimo przeciwnością losu nie poddają się, nie stoisz w miejscu, pięknie brniesz do przodu!!!! A dom tworzysz piękny, wypełniony wspomnieniami i tworzysz kochana nową historię!!!
    Buziaki wielkie ode mnie!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Roznie sie w zyciu uklada to prawda ii jedno co najwazniejsze to to ,ze dzis jestes szczesliwa :)Milo mi ,ze do mnie zagladnelas :) i zycze Ci milego spokojnego wieczorka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja rowniez przesylam moc usciskow i zycze samego szczescia w tym slicznym, bardzo stylowym i cieplym gniazdku:)

    OdpowiedzUsuń
  16. wiesz, że to nie rzeczy tworzą dom tylko ludzie :) najważniejsze być szczęśliwym :))

    fajnie mieszkasz :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Dom z historią , coś pięknego ;-)

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam takie domy z dusza pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  19. niesamowity ten dom... :) wspaniałe kolaże zdjęciowe. pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  20. Pozdrawiam i dziękuję, że mnie odwiedziłyście w moim domu:)Następnym razem zapraszam na herbatkę:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Witaj:) Dziekuję, że dołączyłas do moich obserwatorów:) Wędruję teraz po Twoim blogu i zatrzymałam sie na dłużej na Twojej historii. Jestes bardzo silną i kreatywna kobietą. Tworzysz cudowne otoczenie. Wiem jak to jest pisac dalsza historię domu "po dziadkach" bo sama w takim mieszkam i co chwilę odkrywam nowe tajemnice i karmie sie historią. Twój dom pachnie właśnie takim duchem przeszłości:) A Twoja historia - jak czytam - tworzy sie dalej w tym domu z happy endem:) Pozdrawiam - Isza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że potoczy się we właściwym kierunku:)
      Pozdrawiam:)

      Usuń