środa, 27 marca 2013

Mięta i lawenda.

Dzisiaj miętowo z żonkilami i lawendowo. Świeżutka dostawa prosto "z pieca" :)


12 komentarzy:

  1. Boże od samego patrzenia robi się błogo:)
    Pięknie to wszystko eksponujesz Kasiu.

    OdpowiedzUsuń
  2. takie wypieki to ja rozumiem:) cuda!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu a czemu nie masz sklepiku niedaleko mojego domku?Wpadałabym do Ciebie i kupowałabym:)))A jak bym nie kupowała to bym się zachwycała:)))I jeszcze sobie z Tobą rozmawiała:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajowa ta miętka w wielkanocnym wydaniu:)
    buziaki, Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudownie lawendy nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Slicznosci jak zawsze u Ciebie :) Milego wieczorka Kasiu Ci zycze :) Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  7. No i zapomniałam dać żonkile, już się poprawiam i dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzisiaj, w tej mięcie, jest wyjątkowo ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolory i wzory ceramiki to zasługa Piotra, moje są tylko aranżacje, ale i tak sprawia mi ogromną frajdę eksponowanie tych "cudów" i układanie ich na wszelkie możliwe sposoby. Miłego dnia, pozdrawiam Wszystkich:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Coraz bardziej mnie kuszą te michy... ;o)

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne przedmioty i śliczne aranżacje :)

    OdpowiedzUsuń